Karnawał czas zacząć!

No i stało się… licznik liczony od daty urodzin przeskoczył o kolejną cyfrę do przodu. Na szczęście zmianie uległa tylko cyfra „z tyłu”, ta oznaczająca dziesiątki jeszcze chwilę musi poczekać.

Czy rok 2015 był rokiem udanym w sensie motocyklizmu i związanych z tym przygód? Pozwolę sobie krótko wyliczyć: kilkanaście tysięcy przejechanych kilometrów, dwie awarie, sporo atrakcji na kilku wyjazdach z ekipą znajomych – tych bliskich i tych dopiero co poznanych. Mnóstwo niezapomnianych widoków i tysiące zakrętów.

Czy w kontekście powyższego akapitu ważne jest, że plany wakacyjnego wyjazdu w Alpy spaliły na panewce? Przecież nie wszystko trzeba planować na rok do przodu. Co z tego, że obowiązki rzuciły mnie do Krakowa, przecież to miasto też lubię i mam do niego sentyment.

Może nie zobaczyłem przełęczy Stelvio i Grossglockner, ale nie czuję się przez to uboższy. Przecież coś musi zostać do obejrzenia na kolejne lata.

„Gruba” wyprawa została zamieniona na wyjazd do Krakowa, później w Bieszczady i objazdówkę po polskich i słowackich Tatrach. Zamiast ciągłej jazdy były dni wędrówek górskich, które kocham chyba tak samo jak oglądanie świata z perspektywy kanapy motocykla.

Końcówka roku to cykliczne już wydarzenia w lokalnym światku motocyklowym. MotoMikołaje oraz MotoWigilia to dwie imprezy, które integrują bajkerów w okresie świątecznym.

Na pierwszej z nich udało nam się ponownie uszczęśliwić dzieciaki z kaliskiego MOPS-u, Szymona, u którego byliśmy latem oraz dzięki połączonym siłom dwóch miast dziewczynkę chorą na nowotwór, która potrzebuje wsparcia finansowego na leczenie.

To wydarzenie zawsze daje tyle samo radości nam, co dzieciom.

MotoWigilia to impreza, która pozwala się zintegrować grupie okolicznych motocyklistów, pomimo zimowej pory. Zabawa i tańce trwają z reguły do późnej nocy.

Dziś jest ostatni z wolnych dni po świętach, a za oknem minus dziesięć stopni. W tej sytuacji pozostaje zabierać się za plany na przyszły sezon oraz czas rozłożyć motocykl w celu corocznego, zimowego serwisu.

Życzę Wam Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku, bezpiecznej jazdy i ciągle pełnego baku paliwa.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.