Sankt Petersburg, część II

Noc w klubie motocyklowym upłynęła hucznie i w znakomitych humorach napędzanych przez wypite hektolitry whisky wracamy rano do hotelu. Niestety tego dnia nie udało nam się zjeść śniadania wliczonego w cenę noclegu. Nie udało nam się to ani razu podczas całego pobytu. Dobrze, że za ścianą byłe restauracja, gdzie już w pierwszy dzień ustaliliśmy, który […]

Sankt Petersburg

Ruszyliśmy w kierunku Pietrozavodska, który podczas podróży na Północ objechaliśmy tylko wokół z daleka. Tym razem postanowiliśmy spędzić tam jeden z wieczorów. Trasa znad Morza Białego do Pietrozavodska za dnia przebiegała dość monotonnie. Gdyby nie braki w paliwie, roboty drogowe i wraki rozbitych samochodów w rowie, to pewnie by nas znużył sen. To pewnie sen […]

Motocyklem do Lenina

Kolejny dzień w Rosji rozpoczęliśmy od obfitego śniadania, które miało nam wystarczyć na cały dzień jazdy po okolicy. Ambitny plan mówił o oglądaniu okrętów podwodnych w pobliskim porcie. Pogoda nadal dopisuje zatem jedziemy z minimalnym ekwipunkiem – woda, zestaw naprawczy do opon, zestaw kluczy i jedynie centralny kufer na motocyklu. Ruszamy. Pierwsze kroki kierujemy na […]

Spotkanie z Aloszą

Z kamieniołomów i wodospadów ruszamy dalej w stronę trasy E105 prowadzącej do pierwszego z celów – Murmańska. Jak to zwykle bywa w takich przypadkach zamiast jechać główną trasą szukamy na mapie mniejszych dróg, które lekkim skosem miały nas zaprowadzić tuż za Pietrozawodsk. Jak się chwilę później okazało droga, która wyglądała dobrze na mapie w rzeczywistości […]

Kazachstan 2019

Tak, znów wybieram Wschód. Tym razem okazja będzie specjalna, bo właśnie wiosną 2019 roku przypadnie moja czterdziesta rocznica urodzin i to było impulsem do zorganizowania czegoś nietuzinkowego.  Obecnie, a mamy listopad 2018 mam już kupione mapy i złożony wniosek o międzynarodowe prawo jazdy. Trwa poszukiwanie miejscówek, które zaskoczą mnie swym urokiem i niekoniecznie będą na […]

Rosja – przecieramy szlaki

Murmańsk – miasto znane głównie jako baza okrętów w czasie wojny. Pomysł wyjazdu w tym nietypowym kierunku zrodził się w czasie pewnego spotkania lekko zakrapianego sfermentowanym ziemniakiem. Rzut oka na mapę, szkic trasy i wyszło, że grzechem byłoby nie jechać „przy okazji” na Nordkapp, przecież to tylko niecałe osiemset kilometrów dalej. Postanowione! Ruszamy na Północ, […]