Nordkapp – motocykle u celu

Dziś wstajemy wcześniej – to znaczy nie aż tak wcześnie jak byśmy to zrobili idąc do pracy, ale na śniadanie zdążyliśmy. Pogoda za oknem daje optymistyczne perspektywy, jednak nie jest już tak upalnie i słonecznie jak dzień wcześniej. Pakowanie motocykli, smarowanie łańcuchów, tankowanie do pełna baków i kanistrów i ruszamy dalej. Plan przewiduje wjazd do […]

Motocyklem do Lenina

Kolejny dzień w Rosji rozpoczęliśmy od obfitego śniadania, które miało nam wystarczyć na cały dzień jazdy po okolicy. Ambitny plan mówił o oglądaniu okrętów podwodnych w pobliskim porcie. Pogoda nadal dopisuje zatem jedziemy z minimalnym ekwipunkiem – woda, zestaw naprawczy do opon, zestaw kluczy i jedynie centralny kufer na motocyklu. Ruszamy. Pierwsze kroki kierujemy na […]

Saaremaa

Saaremaa Pogoda za oknem nie zachęca do wyjazdów, czas więc powrócić do relacji z najdłuższej w tym roku wyprawy do Estonii. Będąc już od kilku dni w trasie z Rygi kierowaliśmy się ku największej estońskiej wyspie Saaremaa. Po drodze zrobiliśmy tylko jeden nocleg w Parnawie, gdzie jest ponoć najcieplejsza woda w Bałtyku. Woda owszem, była […]

Estonia 2017 – zaraz ruszamy!

Do wyjazdu jedenaście dni. Atmosfera jak zawsze robi się coraz bardziej gęsta. W pracy ciężko się skupić, w domu wciąż nos wetknięty w mapę a internet aż się grzeje od szukania ciekawostek. Trasa wstępnie zaplanowana. Ciągle dochodzą jednak nowe punkty. W praktyce pewnie połowy nie odwiedzimy, a za to zobaczymy miejsca o jakich nikt nawet […]

Dzień dwunasty – to już jest koniec…

Ta noc była trudna. Może przez to, że gdzieś tam „z tyłu głowy” siedziały myśli o końcu wyjazdu, może przez dudniącą muzykę dobiegającą z deptaka, która wraz z kilkukrotnie włączającym się alarmem nie dawała nam spać. Wstajemy wcześnie. Przed nami ponad osiemset kilometrów jazdy. Pakujemy manatki i ruszamy jeszcze na chwilę nad Balaton zrobić pamiątkową […]

Dzień jedenasty – Balaton

  Poranek. Na zewnątrz kilka stopni na plusie. Oddech powoduje, że generujemy obłoczki pary, więc jazda na motocyklu może dziś nie być tak komfortowa jak zwykle, zwłaszcza jeśli ma się na sobie kurtkę typu „mesh”. Na śniadanie zajadamy lokalny rodzaj drożdżówki, wypełnionej mięsem, a posiłek umilają nam muzułmańskie rytmy dobiegające z telewizora. Najedzeni przez chwilę […]

Dzień dziesiąty – fenomenalny deptak

Tego poranka wita nas piękna, słoneczna pogoda. Temperatura jest umiarkowana, zatem warunki do jazdy znakomite. Plan zakłada kolejny nocleg gdzieś na terenie Bośni i Hercegowiny, ale najpierw przed nami spory kawałek Czarnogóry i jej pięknych krajobrazów. Jak każdego dnia zaczynamy od śniadania, lecz wcześniej trzeba jeszcze wygrzebać z kufra cukier do herbaty, który złośliwie rozsypał […]

Dzień dziewiąty – policyjni paparazzi

Wstajemy trochę wcześniej niż zwykle. Obieramy kierunek na Bośnię i Hercegowinę. Po drodze jeszcze sporo do obejrzenia. Most na rzece Tara, Durmitor, piękne krajobrazy Czarnogóry. Po śniadaniu żegnamy rodzinę listonosza u której mieszkaliśmy przez ostatni czas. Trochę żal, ale trzeba ruszać dalej. Każda podróż ma swoje prawa, a nowe znajomości oraz pożegnania są na porządku […]

Dzień ósmy – Theth

  Dzisiaj w szeregach następuje podział. Kobitki lecą sobie na żeńską plażę, a my, faceci dajemy dalej ponieść się swoim maszynom. Dziś nastąpił ten dzień, kiedy dotrzemy do celu naszej wyprawy – albańskiej wioski Theth. O tej wiosce położonej w górach Prokletije na wysokości siedmiuset metrów nad poziomem morza można znaleźć wiele różnych opinii. Jednych […]

Dzień szósty – kierunek plaża

  Poranek budzi nas odgłosami towarzyszącymi naprawie Mercedesa stojącego pod oknem. To przypomina nam, że jesteśmy w Albanii – kraju gdzie ta marka ma szczególne poważanie. Wstałem najwcześniej, więc rozpoczynam obchód okolicy i robię kilka fotek. Widoki z okna są naprawdę urocze. Wokół góry, lekka mgła i żadnego domu, samochodu czy człowieka w zasięgu wzroku. […]