Zapomniane pałace…

Jest szósty października, temperatura oscyluje około dwudziestu stopni Celsjusza, zatem należało odpalić Hondę i ruszyć w poszukiwaniu atrakcji. Jesienne dni coraz krótsze, zatem szukać trzeba bliżej domu. Z pomocą jak zwykle przyszedł Internet i jedno z fotograficznych forum. Moją uwagę przyciągnęły fotki jednego z zapomnianych pałaców.

Dotrzeć do obiektu nie jest łatwo, bo z jednej teren prywatny, a drugiej strony las strzegą dostępu. Pałacu nie widać z żadnej z okolicznych dróg. Dopiero pomoc miejscowego rowerzysty umożliwiła nam podziwianie budowli.

Pałac z Starym Sielcu to jeden z tych zabytków o których świat zapomniał. Zapomniał chyba też właściciel, bo według niektórych opinii obiekt wrócił w ręce prawowitego spadkobiercy.

Budynek zaprojektował Roger Sławski, a budowę rozpoczęto w roku 1911, co potwierdza data na zwieńczeniu. Niestety burzliwa historia okresu wojennego powstrzymała prace i pałac do dziś stoi nie ukończony.

W roku 1945 wywłaszczano właścicieli ziemski i wtedy właśnie również rodzina Czartoryskich utraciła tą posiadłość.

Budynek jak na tamte czasy był bardzo nowoczesny w swej konstrukcji, a do budowy użyto materiałów znakomitej jakości, o czym świadczy obecny stan budowli. Stylem pałac nawiązuje do budowli francuskich z tamtego okresu.

Chodząc po pustych komnatach aż żal bierze, że nigdy nie zakończono budowy i pewnie wkrótce ulegnie ona całkowitej naturalnej zagładzie.

Po zwiedzeniu pałacu pędzeni przez burczące brzuchy ruszyliśmy w kierunku znanej nam już restauracji serwującej ryby, bo przecież jesteśmy w okolicy Milicza – królestwa polskiego karpia. Posiłek, nowy plan i ruszamy dalej do Mojej Woli i kolejnego zapomnianego miejsca.

Pałac w Mojej Woli to budowa księcia Wilhelma z lat 1854-1855. Kilka lat później budynek rozbudowano i dołożono wieżę. Ciekawostką jest fakt, że elewacja obłożona jest korą dębu korkowego. Taką elewację posiada niewiele budynków na świecie i prawdopodobnie tylko dwa w Europie.

Niestety również ten budynek obecnie niszczeje pomimo, że jak wynika z relacji starszego Pana pilnującego obiektu, został on wykupiony. Remont miał się rozpocząć w maju 2017 roku, jednak do dziś pałac niszczeje.

Przy odrobinie szczęście napotka się na wspomnianego wyżej Pana i za kilka drobniaków można się dogadać w kwestii zwiedzania wnętrza budynku.

Szkoda, że tak piękne pałace, mające swoją historię i potencjał niszczeją. Może kiedyś przy odrobinie chęci ruszą prace budowlane i ich świetność zostanie przywrócona.

Ten krótki wypad zakończył się późnym popołudniem, by uniknąć chłodu, jaki robi się po zmroku. Oby za tydzień też było ciepło!

 

 

4 thoughts on “Zapomniane pałace…

  1. Ten dziadek spod pałacu w Mojej Woli wymyśla bzdurne historie, które potem ludzie powielaja. Pałac od 10 lat niszczeje rekach jednej firmy. Poza tym nie trzeba mu płacić za nic bo on nie jest ani strożem ani włascicielem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.