smacap_Bright

Wjazd do Kirgistanu

Najwyższa przełęcz na jakiej kiedykolwiek byliśmy, ta która była naszym celem, zaliczona. To przecież jednak nie koniec wyprawy. W dalszym ciągu jechaliśmy na Wschód, kierując się wzdłuż chińskiej granicy na przejście graniczne z Kirgistanem. Z oznaczonych wcześniej na mapie atrakcji…

smacap_Bright

Ak – Baital – mamy to!

Powoli zbieramy siły na dalszą drogę. Zmiana ciśnienia spowodowana pobytem na dużej wysokości wyssała z nas resztki energii, ale trzeba ruszać dalej. Wszystko wskazywało na to, że to właśnie tego dnia dojedziemy do miejsca znanego wielu bajkerom, miejsca kultowego niczym…

dav

Cały czas pod górę

Wyjazd z Chorog wiódł pod górę, w końcu kierowaliśmy się na najwyższą przełęcz Tadżykistanu. Kupiony dzień wcześniej akumulator czasem, przy dużym wysiłku motocykla, dawał o sobie znać odcinając dopływ paliwa poprzez przerywaną pracę pompy. Trochę napawało mnie to niepokojem, ale…

54

Garam Chashma – chwila relaksu

Pożegnaliśmy gospodarzy i poznanych wieczorem kierowców. Ruszyliśmy dalej brzegiem rzeki, wzdłuż granicy z Afganistanem. Droga była kamienista. Nawisy skalne i przepaście wciąż nam towarzyszyły. Jedyna zmiana to więcej pojazdów na drodze. Co jakiś czas mijaliśmy pojedyncze kampery i jadące najczęściej…

smacap_Bright

Hotel z milionem gwiazdek

Obudziliśmy się dość wcześnie. Wkrótce dołączył do nas nasz lokalny opiekun, który przyniósł wysuszone buty i chwała mu za to. Reszta ciuchów przemoczonych podczas wczorajszej przeprawy schła wywieszona na poręczy przed budynkiem. Na nasze szczęście słońce mocno świeciło tego dnia….

smacap_Bright

Buchara – piękno sprzed wieków

Buchara to miasto, które znaliśmy z pięknych fotografii oraz filmów na YouTube. Założona około pierwszego wieku osada, jest obecnie jedną z największych atrakcji turystycznych Azji Środkowej. Miasto było podbijane przez Turków, zniszczone przez Dżingis-chana i zdobyte przez Timura. Chcieliśmy poczuć…

Nukus – powiew luksusu

Uzbekistan to kraj, w którym naszym celem były miasta Buchara i Samarkanda, nim jednak tam dotarliśmy trzeba było pokonać znaczny odcinek pustkowia, gdzie nie było domów, ludzi ani stacji paliw. Brak paliwa trochę nas stresował i staraliśmy się lać pod…